cbdlovers
PL

Olejek CBD dla psa: najpierw czyta się linijkę THC

Redakcja cbdlovers 13 min

W wynikach wyszukiwania dla tej frazy widać obok siebie butelki po 500 mg, 1200 mg i 1800 mg, a nazwy produktów sortują je nie według zawartości, tylko według wielkości psa: „olejek dla dużego psa”.

To jest dokładnie odwrotny porządek niż ten, którego potrzebujesz. Rozmiar psa decyduje o tym, ile się podaje — a to ustala lekarz weterynarii. Etykieta powinna natomiast powiedzieć, ile miligramów jest w mililitrze, i tego akurat zwykle nie mówi.

Ta strona niczego nie sprzedaje. Pokazuje, które dwie linijki na etykiecie mają znaczenie, i tłumaczy, dlaczego u psa mają większe niż u człowieka.

Pies to nie mały człowiek

Więcej receptorów CB1 w tyłomózgowiu

Układ endokannabinoidowy działa u psów tak jak u ludzi, ale rozkład receptorów nie jest ten sam. W móżdżku i pniu mózgu psa znajduje się wyraźnie więcej receptorów CB1 niż u człowieka.

Co z tego wynika

CBD nie wiąże się z CB1 w istotnym stopniu — dlatego nie działa odurzająco, ani u człowieka, ani u psa. THC wiąże się. A przy większej gęstości receptorów ta sama ilość wypada inaczej.

W weterynarii opisano nawet obraz, którego u ludzi tak się nie spotyka: chwiejna, szeroko rozstawiona postawa określana jako ataksja statyczna.

Praktyczny wniosek

U człowieka linijka THC w certyfikacie to przede wszystkim kwestia prowadzenia auta. U psa to kwestia tolerancji — i dlatego czyta się ją pierwszą, a nie trzecią.

Z tego powodu dla zwierząt bierze się pod uwagę przede wszystkim produkty o szerokim spektrum lub izolat, których certyfikat partii ma w linijce THC liczbę albo adnotację < LOQ.

Ksylitol: błąd, który zabija

Ten rozdział stoi wysoko, bo jest jedynym miejscem na tej stronie, gdzie mogą liczyć się minuty.

Dlaczego w ogóle o tym piszemy

Bo wielu ludzi myśli — całkiem logicznie — że da psu odrobinę własnego produktu. Przy olejku to tylko nieprecyzyjne. Przy żelku bez cukru może być śmiertelne.

Co ksylitol robi psu

Ksylitol, znany też jako cukier brzozowy albo E 967, jest dla psów silnie toksyczny. Wywołuje gwałtowny wyrzut insuliny i dramatyczny spadek poziomu cukru we krwi, a w większych ilościach uszkodzenie wątroby. U człowieka nie dzieje się nic z tych rzeczy.

Słodycze bez cukru — a więc również żelki CBD bez cukru — to dokładnie ta grupa produktów, w której ksylitol występuje. Jest tam zresztą poprawnie zadeklarowany, tylko na liście składników, której nikt nie czyta, zanim wyciągnie rękę do psa.

Zasada

Nigdy nie podawaj psu słodkiego produktu przeznaczonego dla ludzi. Ani na próbę, ani odrobiny.

Przy podejrzeniu połknięcia: natychmiast do lecznicy, i zabrać opakowanie. To ono mówi, co było w środku, a bez tej informacji diagnostyka zaczyna się od zera.

Czego jeszcze tam nie powinno być

Aromaty czekoladowe, wyciągi z winogron i część olejków eterycznych — z tego samego powodu: są robione dla ludzi. Produkt dla zwierząt ma inną listę składników, i to jest prawdziwy powód, dla którego istnieje osobno. Nie nadruk z psem.

Co pokazują badania

Najmocniejsza praca

Najczęściej cytowane badanie kontrolowane pochodzi z weterynarii i dotyczyło psów ze zmianami zwyrodnieniowymi stawów. Obejmowało farmakokinetykę, bezpieczeństwo i obserwację kliniczną, i jest warte uwagi właśnie dlatego, że było kontrolowane — co w tym obszarze zdarza się rzadko.

Co ta sama praca pokazuje z drugiej strony

U części zwierząt odnotowano wzrost fosfatazy zasadowej, czyli parametru wątrobowego. To nie jest drobiazg: właśnie dlatego lekarz weterynarii chce zobaczyć wyniki krwi przed dłuższym stosowaniem.

Dlaczego zwierzęta są tu wygodniejsze niż ludzie

Poboczna obserwacja, która tłumaczy, czemu akurat z weterynarii płyną używalne dane. Pies niczego się po olejku nie spodziewa: nie wie, co dostaje, nic o tym nie czytał i na nic nie liczy.

Znika więc źródło błędu, które u ludzi jest trudne do opanowania — choć oczekiwania opiekuna nadal barwią jego obserwację. Dlatego badania z zaślepionym oceniającym mają w tym polu taką wartość.

A mimo to danych jest mało

Jedno badanie kontrolowane w jednym wskazaniu to początek, nie dowód na całą resztę. Dla większości pozostałych zastosowań, w których CBD dla psów jest reklamowane, istnieją opisy przypadków i doświadczenia, ale nie ma porównywalnych danych.

To jest uczciwa odpowiedź na pytanie, które ludzie zadają: weterynarze są powściągliwi, bo powściągliwość odpowiada stanowi wiedzy.

Stan prawny

CBD nie jest dopuszczonym dodatkiem paszowym

W Unii Europejskiej kannabidiol nie jest dopuszczony jako dodatek w żywieniu zwierząt. Odpowiednie rozporządzenie reguluje, co można dodawać do pasz, a CBD nie znajduje się na tej liście.

Jak więc te produkty są sprzedawane

Jako olejek pielęgnacyjny, jako karma uzupełniająca, jako suplement dla zwierząt. W bloku zakupowym tego wyszukiwania widać to wprost: jeden z produktów jest opisany jako „suplement diety dla psa i kota”.

Co to oznacza dla ciebie

Nie to, że produkty są niebezpieczne. To, że są sprzedawane w stanie prawnie nieuregulowanym i że żadna kontrola urzędowa nie jest nastawiona na zastosowanie, które kupujący faktycznie im nadają.

Certyfikat partii przestaje więc być dodatkiem do jakości i staje się jedyną istniejącą kontrolą.

A polskie ramy

Szczegóły dotyczące samego CBD w Polsce omawiamy na stronie o legalności CBD w Polsce. Dla produktu weterynaryjnego dochodzi jednak warstwa druga — prawo paszowe — i to ona jest tu bardziej wiążąca.

Rachunek, z którym idzie się do lecznicy

Nie podajemy ilości i nie jest to formalność: ustalenie ilości dla zwierzęcia to decyzja lekarza weterynarii, zależna od masy ciała, stanu i pozostałych leków. To, co możemy dać, to arytmetyka, z którą prowadzi się tę rozmowę.

Miligramy na mililitr

Wartość, którą etykieta powinna podawać, a często nie podaje. Wylicza się ją z liczby całkowitej:

ButelkaCBD razemObjętośćmg na ml
10 ml, 5 %500 mg10 ml50 mg
30 ml, 4 %1 200 mg30 ml40 mg
30 ml, 6 %1 800 mg30 ml60 mg

Zwróć uwagę na drugi wiersz. Butelka z największą liczbą na przodzie nie jest tą najmocniejszą — bo liczba całkowita rośnie razem z objętością. Stężenie decyduje o sile kropli, objętość o tym, na jak długo starczy. Mylenie tych dwóch rzeczy to najczęstszy błąd przy zakupie i dokładnie na nim opiera się nazewnictwo „dla dużego psa”.

Miligramy na kroplę

Kropla z typowego pipetora ma około 0,05 ml, czyli mniej więcej 20 kropli na mililitr. Z tego wychodzi wartość, na poziomie której faktycznie rozmawia się o psie ważącym siedem kilogramów.

Dlaczego u małych psów to szczególnie ważne

Im mniejsze zwierzę, tym grubszą jednostką staje się kropla. Przy psie pięciokilogramowym różnica między olejkiem mocnym a słabym decyduje o tym, czy da się w ogóle sensownie odmierzyć.

Dlatego u małych zwierząt lepiej sprawdza się olejek słabszy, choć w przeliczeniu na miligram jest droższy. To jeden z niewielu przypadków w całej naszej serii, w których nie doradzamy niższej ceny za miligram: podzielność wygrywa z rachunkiem.

Co musi być na etykiecie

Olej nośnikowy to tutaj realne kryterium

Inaczej niż u ludzi, często decyduje o przyjęciu: wiele psów bierze olej łososiowy chętnie, a konopny nie. Produkt, którego pies nie bierze, nie ma żadnych właściwości — a u psa o przyjęciu decyduje zapach, natychmiast i ostatecznie.

Współczynnik 0,877

Certyfikat, który podaje „CBD całkowite”, powinien poprawnie przeliczyć CBD i CBDA: całkowite CBD = CBD + (CBDA × 0,877). Kto pominie współczynnik, wykaże około 14 procent za dużo.

Cena za miligram

Cena ÷ miligramy razem. Ta sama dzielenie co przy produktach dla ludzi — z zastrzeżeniem o podzielności, opisanym wyżej.

Jak pies w ogóle to wchłania

Przez śluzówkę czy przez żołądek

U człowieka rozróżnienie jest jasne: olej trzymany pod językiem wchłania się częściowo przez śluzówkę, połknięty — znacznie słabiej. U psa nie da się tym sterować, bo nikt nie utrzyma oleju w pysku psa.

Praktycznie więc prawie wszystko trafia do żołądka, czyli tą mniej korzystną drogą.

Dlaczego podanie z jedzeniem i tak pomaga

Z tego samego powodu co u ludzi: tłuszcz wyraźnie poprawia wchłanianie substancji lipofilnych. Olejek podany na karmę wchłonie się lepiej niż na pusty żołądek.

Jest to zarazem wariant praktyczniejszy, bo pies rzadko akceptuje łyżkę obok miski.

Co to mówi o cudzych opiniach

To samo, co wszędzie na tym portalu: dwoje opiekunów podających tę samą ilość, ale karmiących inaczej, nie porównuje swoich obserwacji sensownie. U zwierzęcia dochodzi jeszcze to, że sama obserwacja jest pośrednia.

To nie powód, żeby obserwacje odrzucać — to powód, żeby opowiadać je weterynarzowi, a nie forum.

Kiedy pies zjadł konopie

Osobny rozdział, bo to drugi przypadek na tej stronie, w którym liczy się czas.

Po czym poznać

Wspomniana chwiejna, szeroko rozstawiona postawa, do tego dezorientacja, nadpobudliwość albo uderzająca apatia, rozszerzone źrenice, drżenie, kapanie moczu. Ten obraz daje THC, nie CBD.

Najczęstszym źródłem nie są olejki CBD, tylko dostępne wyroby jadalne z THC albo pozostawiony materiał roślinny.

Co robić

Natychmiast do lecznicy, i jeśli to możliwe z informacją co, ile i kiedy. Te trzy dane skracają diagnostykę o godziny.

Niczego nie podawać samemu, nie wywoływać wymiotów bez polecenia, i powiedzieć wprost, o co chodzi — lecznica zajmuje się psem, nie oceną opiekuna.

Dlaczego to należy do tej strony

Bo to jest powód, dla którego linijka THC w produkcie dla zwierząt waży inaczej niż w produkcie dla ludzi. Nie dlatego, że zgodny produkt miałby coś takiego wywołać — tylko dlatego, że ryzyko wisi na tej samej cząsteczce, a psy reagują na nią mocniej.

Koty to nie małe psy

Różnica w metabolizmie

Koty mają ograniczone wyposażenie w niektóre enzymy wątrobowe, przez co przetwarzają szereg substancji wolniej niż psy. To dlatego cały szereg preparatów bezpiecznych dla psów nie nadaje się dla kotów.

Wniosek

Produkt opisany jako „dla psa i kota” nie jest automatycznie tak samo odpowiedni dla obu — a pytanie należy, jeszcze bardziej niż przy psie, do lecznicy.

Szczególna ostrożność przy olejkach eterycznych na liście składników, które u kotów są znanym problemem.

Interakcje z lekami

Kannabidiol jest metabolizowany przez enzymy wątrobowe z rodziny CYP i może wpływać na tempo, w jakim organizm rozkłada inne substancje tą samą drogą. Dotyczy to zwierząt tak samo jak ludzi.

Konkretnie: pies, który dostaje coś na stałe — na napady, przeciwzapalnie, przeciwpasożytniczo — to dokładnie ten przypadek, w którym połączenie omawia się wcześniej. Nie ze sprzedawcą.

Tak samo przed planowanym zabiegiem: wszystko, co pies dostaje, trafia na kartkę oddawaną przy kwalifikacji.

Smakołyki, pasty i obroże

Smakołyki

Wygodne, bo są przyjmowane bez dyskusji. Problem leży w danych: smakołyk „z CBD” rzadko podaje miligramy na sztukę, a bez tej liczby nie da się ani policzyć, ani porozmawiać z weterynarzem.

Dochodzi temperatura wypieku, która niszczy kannabinoidy — obowiązuje to samo co przy żelkach dla ludzi: sens ma wyłącznie certyfikat na produkt gotowy, nie na surowiec.

Pasty

Bardziej stężone niż olejki, zwykle ze strzykawką dozującą. Strzykawka jest tu prawdziwą zaletą: pozwala na drobniejszy podział niż krople, a to liczy się u małych zwierząt.

Obroże i zawieszki

Krótko: nie ma wiarygodnej podstawy, by obroża z kannabinoidami działała przez powietrze albo przez sierść. Skóra jest barierą, a sierść jej nie przepuszcza lepiej.

Wymieniamy tę kategorię, bo istnieje w handlu, nie dlatego, że warto ją sprawdzać. Te pieniądze lepiej wydać na olejek z certyfikatem partii.

Konopny czy CBD: ta sama pułapka co u ludzi

Na polskiej półce dla zwierząt stoją obok siebie dwie rzeczy o bardzo podobnych nazwach, i różnica jest zasadnicza.

Olej konopny

Tłoczony z nasion. Nasiona nie zawierają kannabinoidów — roślina wytwarza je we włoskach gruczołowych kwiatostanu. Taki olej jest źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych i bywa sprzedawany w butelkach po 250 czy 500 ml, także jako dodatek do karmy.

To dobry produkt. Po prostu nie zawiera CBD.

Olejek CBD

Wyciąg z kwiatu, rozpuszczony w oleju nośnikowym — którym bywa właśnie olej z nasion konopi. Stąd zamieszanie: cała butelka jest „konopna”, a płaci się za wyciąg.

Jak rozpoznać w dwie sekundy

Po objętości i liczbie. Produkt kuchenny albo paszowy: 250–500 ml, bez podanej zawartości kannabinoidów. Wyciąg: 10–30 ml z pipetą i z liczbą miligramów.

Jeśli na etykiecie nie ma miligramów ani procentu, to nie jest olejek CBD, bez względu na to, co mówi nazwa produktu.

Dlaczego przy zwierzętach kosztuje to więcej

Bo pies nie powie, że nic nie dostał. Człowiek, który kupi olej z nasion zamiast wyciągu, po dwóch tygodniach stwierdzi, że „CBD nie działa”, choć żadnego nie przyjmował. U psa ten sam błąd trwa dłużej, bo jedyną informacją zwrotną jest obserwacja opiekuna — a ona zdąży się w międzyczasie dopasować do oczekiwań.

Przechowywanie

Ciemno, chłodno, zamknięte — kannabinoidy rozkładają się pod wpływem światła i ciepła. Dochodzi miejsce: poza zasięgiem zwierzęcia, a to u psa znaczy coś innego niż u dziecka.

Butelka z pipetą stojąca na ławie nie jest przechowywaniem, jeśli pies się nią interesuje.

Jeżeli nośnikiem jest olej łososiowy, praktyczna trwałość po otwarciu jest krótsza niż przy MCT. Zjełczały zapach to sygnał — i pies wyczuje go przed tobą.

Pytania, które pokazuje wyszukiwarka

Google wyświetla przy tej frazie cztery pytania. Trzy z nich da się tu uczciwie zamknąć.

„Jakie jest dawkowanie CBD dla psa?”

Nie podamy liczby, i nie jest to wykręt. Ustalenie ilości dla zwierzęcia zależy od masy ciała, stanu i pozostałych leków — to decyzja lekarza weterynarii, a nie treść strony internetowej.

To, co realnie pomaga, to przyjść do lecznicy z policzonymi miligramami na mililitr i na kroplę, zamiast z nazwą marki. Rozdział z tabelą wyżej istnieje właśnie po to.

„Jakie są skutki uboczne CBD?”

Najkonkretniejszym udokumentowanym wynikiem jest wspomniany wzrost parametru wątrobowego w badaniu kontrolowanym. Opisywane są też senność i luźniejszy stolec — obserwacje, które traktuje się poważnie przez zgłoszenie ich weterynarzowi, a nie przez wyszukanie w sieci.

„Co daje CBD dla psa?”

W Unii Europejskiej nie ma żadnego dopuszczonego oświadczenia zdrowotnego dla CBD, a dla zwierząt dochodzi brak dopuszczenia jako dodatku paszowego. Jest jedno badanie kontrolowane w jednym wskazaniu i dużo relacji.

Ta odpowiedź jest niesatysfakcjonująca i jest jedyną, która odpowiada stanowi wiedzy.

A pytanie, którego nikt nie zadaje

Byłoby najbardziej użyteczne ze wszystkich: ile miligramów jest w kropli, którą właśnie podaję? Odpowiedź nie zależy od marki, tylko od dwóch liczb z etykiety i jednego dzielenia.

Lista kontrolna

  1. Linijka THC najpierw: liczba albo < LOQ, i raczej szerokie spektrum lub izolat.
  2. Skład pełny, bez ksylitolu, bez aromatu czekoladowego, bez wątpliwych olejków eterycznych.
  3. Miligramy razem i na mililitr podane.
  4. Olej nośnikowy wymieniony.
  5. Certyfikat partii dostępny bez konta.
  6. Suma kannabinoidów zgodna ze współczynnikiem 0,877.
  7. Cena za miligram policzalna.
  8. Pełne dane firmy sprzedawcy.

Punkty 1 i 2 nie stoją w tym miejscu przy żadnym innym produkcie z naszej serii. Stoją tu, bo pies nie jest małym człowiekiem — ani w rozkładzie receptorów, ani przy cukrze.

Co sprawdzamy, a czego nie

Sprawdzamy to, co da się sprawdzić na papierze: dane, liczby, teksty prawne, dzielenia. Nie podajemy ilości, nie oceniamy produktów dla zwierząt i nie zastępujemy porady weterynaryjnej.

Przy zwierzęciu ta granica nie jest ostrożnością, tylko koniecznością: pacjent nie powie, jak się z tym czuje. Reszta strony ma ci pomóc przygotować rozmowę w lecznicy — nie ją zastąpić. A jeśli przyjdziesz tam z trzema liczbami — miligramy razem, miligramy na mililitr, linijka THC — ta rozmowa będzie już znacznie lepsza niż to, co zwykle tam trafia.